poniedziałek, 9 czerwca 2014

u pani domu bardzo dalekiej od perfekcji wieczory pachną maciejką

Umówmy się, maciejka to nie jest piękny kwiat, ale ma dużo uroku.
No i cieszy zapachem. Na wieczór kwiaty się rozwijają i wszędzie unosi się woń
podobna do wanilii. Zapach lata.
 

I nie ważne jak straszną jestem panią domu
(no co ja poradzę na to, że nie lubię porządków i gotowania),
jakim leniwym ogrodnikiem
(gdyby nie Młoda żadnych kwiatków by nie było),
to jednak maciejka rośnie, cieszy, pachnie...

2 komentarze:

  1. A ja nigdy nie wyhodowałam maciejki... :(

    Młoda będzie i ogrodnikiem i kuchareczką najlepszą, ma dziewczyna rękę :* Pa śliczni :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Maciejów jest malowymagająca, ale i niezbyt efektowna. Buziaki Piękna!

    OdpowiedzUsuń