wtorek, 5 sierpnia 2014

pielgrzymka idzie, a ja chyba razem z nią...

Ruszyli kilka dni temu ze Szczańca. Moja pielgrzymka, moje SPE (Selezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna), krótki epizod i dwie pielgrzymki, a dwie ważne podróże w życiu.
Cały czas nie mogę wypowiedzieć nawet wdzięczności koleżance, która mnie tam zabrała, bo to coś wielkiego, wyjątkowego, specjalnego...

Dziś podglądam SPE na facebook'u - relacje są tam wrzucane kilka razy dziennie. I choć nie idę z Nimi, to czuję, że też zmierzam. Zupełnie w innym kierunku, inaczej... Może już za jakiś czas i tu napiszę, w którą stronę. Na razie milczę, mrużę oczy i delektuję się chwilą. I tak jakbym była dziś na trasie Leszno-Poniec... W nadziei, że Ktoś ma wobec mnie dobre plany...

A za miesiąc Młoda Nieanielicowa kończy dwa lata!