czwartek, 4 września 2014

najważniejszy dzień w życiu, uczę się tej najwspanialszej rzeczy w życiu, a młoda ma już dwa lata

Dwa lata temu był ten najważniejszy dzień w moim życiu. Urodziła się ONA. Moja córka.
Nic innego nie jest tak ważne i tak piękne. Kochałam ją, od kiedy zaczęliśmy domyślać się, ze jestem w ciąży, ale co to właściwie znaczy dowiedziałam się dopiero gdy pierwszy raz ją zobaczyłam.
I poczułam...
STRACH!
Cały czas się boję czy jest, czy będzie zdrowa... Szczęśliwa?

Dziś to mądre dziecko, z coraz bujniejszą czupryną i głośno śmiejące się, potrafiące jednak wyrażać swoje opinię nader stanowczo. Jest bardzo wysoka, szczuplutka, sprawna jak mały diabeł, ciekawa świata, rozkochana w tramwajach, misiach i koralach oraz kwiatach.

Z jednej strony zabójczo podobna do nas (po trochu do mnie i Lucyfera), z drugiej zupełnie osobna, niezależna istota. Jest towarzyska, otwarta i marudna tylko gdy jest bardzo śpiąca.

Kocham, kocham, kocham! I wiem, że większej miłości być nie może. Kolejne dzieci można kochać tak samo mocno, inaczej, ale nie mniej, i nie bardziej. Wiem to po prostu.

Uczę się tej najlepszej mojej roli w życiu - roli matki - trochę jak samouk eksperymentując na dziecku, trochę od innych matek - wspaniałych kobiet ( ;) a niektóre z nich pewnie to czytają), trochę kierując się intuicją, rzadko korzystając z tak zwanej książkowej wiedzy. Zresztą, to nie jest sprawa macierzyństwa samego w sobie. A istnienia Młodej - wyśnionego Cudu, Człowieka, dla którego mamy zaszczyt być rodzicami.

Wydawało mi się do niedawna, że wychowamy ją na człowieka lepszego od nas, ale uwielbia czekoladę i kebaby oraz Kacze Opowieści. Leniuchowanie razem, ale i spacery. Czym dłużej się jej przyglądam tym bardziej widzę jak wiele wzorów z nas czerpie, wiem więc, że jedyne co możemy dla niej zrobić, to nie lepiej ją wychowywać, a być jak najlepszymi, najszczęśliwszymi ludźmi, wtedy i ona będzie szczęśliwa.

I być szczęśliwym to nie jest trudne jak się ma w domu taką Młodą. Zdrowe, ukochane dziecko.
Dzięki Ci Panie Boże za to!
I jeśli ktoś chce nam czegoś życzyć to tylko zdrowia. Bo tylko ma wartość.

Dużo zdrowia Myszko moja na urodzinki!

4 komentarze:

  1. Dużo więc zdrowka! I miłości, która dzieląc się mnoży. Kocham kiedy jesteś taka szczęśliwa!
    I jeszcze radości dla Kruszynki. STO LAT!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego mała Dziewczynko:* A Tobie, Nieanielico, dużo radości z Twojej córci! Celebrujcie dziś i jeszcze jutro:) I niech Wam się spełniają te życzenia najskrytsze!

    OdpowiedzUsuń