piątek, 17 października 2014

liczne zderzenia z rzeczywistością czyli jesienne myśli o szczęściu

Zderzam się z rzeczywistością. Boleśnie? Raczej nie...
Odkrywam prawdy oczywiste i tak bardzo się dziwię, że to wszystko jest tak banalnie proste.

PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ.

NAJWAŻNIEJSZE ŻEBY W DOMU BYŁA MIŁOŚĆ I SZACUNEK.

Znowu stoję w miejscu gdy inni biegną przed siebie. Zdobywają szczyty świata. Ja wybrałam coś innego. To największa radość w życiu. Proszę Boga nie tylko o Swoje Szczęście, ale i Szczęście Innych, bo wiem, jak rozrywająca bywa utrata. A każdy dzień to nadzieja i radość.

I marzenia głośno nie wypowiedziane, radości z którymi czeka się długo zanim obwieści się je całemu światu.

I CZEKANIE.

W niedzielę zostaniemy rodzicami chrzestnymi. Oboje. Ja i mąż.
D. jest dzieckiem wyczekanym i wymodlonym przez Rodziców Swoich. W jakiś szczególny sposób i my jesteśmy obecni w jego życiu - jeszcze zanim się urodził. Teraz ma już miesiąc. Zdrowy, chyba szczęśliwy (raczej się nie skarży) przyniósł na świat radość i nadzieję.

Czekamy dalej. I na dziecko Kuzynów, o którym pisałam jeszcze na diabelska.blogspot.com - nie ustajemy w zabobonnym ściskaniu kciuków i paciorkach, które niech mają moc. To dziecko przyniosło i nam radość. Myślałam, że tylko osuszy nasze łzy... Okazało się pierwszym wiosennym promieniem słońca, który ożywił świat (chociaż późna wiosna to już była). Nasz świat też.

Każdy dzień, tydzień, miesiąc... Byle do Bożego Narodzenia. Potem jeszcze chwila.Trochę wiary, nadziei...
Bo miłość jest. I niech będzie na zawsze.

CZEKANIE.

Czasem cuda są tak blisko i są tak wielkie, że choć serce wyrywa się, aby o nich krzyczeć, to gdzieś jest obawa, że spłoszą się. Dlatego tylko szeptem o nich mówię. Choć powoli życie podporządkowuje się nowym regułom i czasom.

JEST DOBRZE, BĘDZIE LEPIEJ....

 Nie mamy większego mieszkania jak zakładaliśmy jeszcze niedawno, nie zrobię w najbliższym czasie kariery, samochodu chyba też nie kupimy.

A gdy zbieramy kasztany i brodzimy w szeleszczących liściach jesteśmy BOGACI JAK KRÓLOWIE.

I NICZEGO NAM NIE BRAKUJE.

6 komentarzy:

  1. Pięknie.
    Między wierszami wleciona ta nadzieja i szeptem podana informacja. Trzymam mocno kciuki i czekam na Boże Narodzenie :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne, mądre słowa.
    Pysznię się jak paw, że mogę z Tobą czekać odrobinę dłużej niż inni :*
    zawsze byłaś bogata! Z taką duszą dotkniętą skrzydłami Anioła. Codziennie patrzę w Niebo i trzymam kciuki ;* ♡ Dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawzajem Kochanie - zdrówka! Bo jesteś mi do szczęścia koniecznie potrzebna!

      Usuń
  3. Och, żebyś się nigdy nie zmieniła! Trzymam tez te kciuki zabobonne i niezabobonnie szeptem spoglądam w Niebo w Twojej sprawie, nadziei i prośbie. Równie mocno czekam na święta - po nich obie na głos bedziemy piać o szczęściu i ze szczęścia:)
    Bogacze Wy najlepsi:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Niebo gdzieś nas łączy. I ja myślę o Was cieplutko i czekam z Wami na Truskawkowe Szczęście!

      Usuń