sobota, 29 listopada 2014

bezsenność w mieście nad Brdą...

Znowu nie śpię. Ledwo po czwartej jest.

Myśli niespokojne rozpatrują wszystkie ciemne scenariusze, tych całkiem czarnych nie dopuszczając do świadomości...

Strasznie jestem śpiąca, ale już pół godziny przewracam się bez sensu z boku na bok... DLatego wstałam, włączyłam komputer i piszę. A teraz znowu włączę jakieś bzdury i szydełkując dokulam się do jakiejść bardziej rozsądnej godziny.

Czy to sobota na mnie tak działa?

Jakbym chciała, żeby to była końcówka lutego, a nie listopada. Nawet to Boże Narodzenie, na które czekam z utęsknieniem był za to oddała.

6 komentarzy:

  1. No masz!
    Do spania , nadrabiaj braki snu w nocy :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zamartwiaj się! To teraz zupełnie niepotrzebne :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem myśli niepokornie nie chcą się słuchać wcale... Ale każdy dzień zbliża mnie do spokoju i szczęścia, więc czekam z całych sił :) Głasku, głasku dla Was w Brzucho na Wasze oczekiwanie!

      Usuń
  3. Spokojnych myśli zyczę i wszystkiego dobrego,! :)

    OdpowiedzUsuń