piątek, 21 listopada 2014

w te ciemne dni odganiam ciemne myśli... i już tak wyrywam się do świąt.

Człowiek to czasem tylko zwierzę, na które działają instynkty. Takie pierwotne... Strach, którego nie dopuszcza się do świadomości odbija się w zmęczeniu i niepoukładaniu. Chociaż ostatnio nie chodzę do pracy - wreszcie zasłużone wytchnienie to się nie nudzę. Zajęć mam nawet więcej niż kiedyś.

Życie nie znosi pustki. Moje ręce nie znają spoczynku. Pod czaszką zaczyna swędzieć, kiedy nic nie robię.

Powinnam odpoczywać, zbierać siły, ale gdy nic nie robię, to zaczynam myśleć. Najpierw robi się szaro jak po trzeciej, po południu... Potem coraz ciemniej. I boję się. Zbliża się bolesna rocznica i nie umiem nie myśleć. A przecież powinnam MYŚLEĆ O TYM CO JEST.

Wyszukuję zajęcia i wiem, że to dla mnie dobre. Tworzę na szydełku różne, czasem trochę na wyrost konstrukcje. Zgłębiam tajniki dziewiarstwa.
Stale obserwuję rozwój Naszego Chrześniaka (skończył już dwa miesiące!). Zmienia się z dnia na dzień.
Prezenty na święta prawie gotowe.
Jeszcze tylko klocki drewniane dla Młodej. I kilka rękodzieł do wykonania. No i czekoladę w postaci tabliczek i mikołajów trzeba dokupić, ale na to za wcześniej.
Jeszcze chwila a zabieramy się za robienie lampionu na roraty... Klejenie łańcucha na choinkę. Robienie ozdób, przystrajanie okien. Poczekamy jednak do początku grudnia. Tak, dla przyzwoitości, niech się chociaż Adwent zacznie.

Wprowadziliśmy też małą rewolucję dla Młodej. Więcej konsekwencji, mniej ulegania zachcianką naszego dziecięcia, więcej nocnika i tetra zamiast pampersa. Efekty są. Dziecko wygrzeczniało bardzo i coraz chętniej korzysta z nocnika. Miała pół roku i bez problemu sobie z tym radziła. Potem jakoś się to wszystko rozmyło. Pewnie dużo jest w tym naszej winy, ale cóż - nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi.

Nie chodząc obecnie do pracy widzę jak wiele czasu tracę jako matka pracując. Na nowo go do oceniam. To, że mogę codziennie widzieć jak Młoda się budzi, rozmawiać z nią... Bawić, czytać książki.

Ona uwielbia chodzić po sklepach. Tak połazić pomiędzy półkami, pooglądać, podotykać.. Zabawki odkłada bez żalu po obejrzeniu na półkę. Mówi i rozumie coraz więcej, zaskakuje nas co chwilę.

Jak rzadko nie uczę się, nie czytam czasopism branżowych, znowu zgłębiam kochaną Agathę Christie, a mój mąż na nowo odkrywa Kinga. Wieczorami czytamy po cichu, a Młoda głośno opowiada misiowi co jest na obrazkach. Jak dobrze było sobie przypomnieć do czego służy biblioteka.

Młoda ostatnio kocha Zygzaka McQueena, Złomka, Szeryfa, Ogórka, Kamasza i całą resztę bohaterów Aut i Aut2, ostatnio także ograniczyliśmy jej bajki na komputerze, ale miłość swoją realizuje poprzez książeczki (na które nigdy nie będę żałować pieniędzy) i zabawy, gdzie zwykłe (odpustowe) autka nazywa imionami ukochanych postaci i nawet próbuję odgrywać proste sceny za ich pomocą.

Jej zabawy symboliczne pojawiły się jeszcze przed drugimi urodzinami i napełniły mnie dumą. MA WYOBRAŹNIĘ, to znaczy będzie szczęśliwym człowiekiem!

I jeszcze chwila, będę odliczać dni do świąt.
Jeszcze dwie chwile i będę znowu odliczać dni.

ŻYCIE TO CZEKANIE.

Ale z chwili obecnej chcę jak najwięcej RADOŚCI.

WIARY.

NADZIEI.

MIŁOŚCI...


4 komentarze:

  1. Rozumiem, że ciężko zapomnieć. Tulę Cię mocno.
    Niedługo święta czas magiczny, czas Wasze trójeczki.
    Potem jak sama mówisz, kolejne odliczanie do wielkiego finału.
    Jesteś szczęśliwa.
    Korzystaj z chwil, że na nowo jesteś całymi dniami w życiu córki, łap te chwile i pielęgnuj je ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa
      Człowiek to takie pokrętne stworzenie co nigdy nie zazna w 100% szczęścia - zawsze za czymś tęskni, ale z drugiej strony, nawet w najgorszym czasie zostaje mu odrobina nadziei ;)
      Jednak carpe diem jak piszesz - aby ani chwili nie uronić i nie zapomnieć, bo każda dobra chwila w życiu jest najważniejsza!

      Usuń
  2. Odliczam razem z Tobą. Masz rację, że życie to czekanie. Czekając cieszmy się z tego co nieodpakowane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre prezenty odpakowuje się po świętach dopiero ;)

      Usuń