wtorek, 16 grudnia 2014

odkrycia...

ODKRYCIE 1
Człowiekowi jest potrzebne zaskakująco mało snu. A próbowanie zasnąć o trzeciej nad ranem jest okropniejsze od chronicznego niedospania.

ODKRYCIE 2
Babciów swoich trzeba pilnować jak dzieci. Nie przyznają się do chorób, a martwią się strasznie. To, że jesteś lekarzem nie ułatwia. Zamiast powiedzieć co jest, zadają podchwytliwe pytania, na które odpowiadasz zgodnie z wiedzą książkową, a one same tworzą teorie, które dalekie są od prawdy.

ODKRYCIE 3
Moje Dziecię potrafi przespać dużą część nocy (śpi nie przerwanie od 21:30 do teraz - jest prawie piąta). Nie było w tym czasie haseł "mleko", "pić", "misiu, dzie jestes?" ani "zmenić papersa!". Żyje, oddycha spokojnie. Sprawdzałam.

ODKRYCIE 4
W internecie czasem po długim czasie można odnaleźć znajomych (internetowych i nieinternetowych), w tym wypadku jak dobrze, że internet nie zapomina!

ODKRYCIE 5
Znowu dotyczy Młodej. Niejadek potrafi zjeść cztery ogórki kiszone zamiast obiadu i oglądać się za piątym.

ODKRYCIE 6
Za tydzień i jeden dzień już Wigilia!

18 komentarzy:

  1. Ile uśmiechu i optymizmu można dostać od Kasi zaglądając rano na jej kawałek podłogi! - odkrycie 7.
    :* ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleńka jest niezawodna - ale to nie jest odkrycie, to jest oczywistość!

      Usuń
  2. Pozwolę sobie zażartować :) Oby chęć tylko do samych ogórków została ;) Od napitków jak najdalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geny ma takie, że pewnie i coś kiedyś do tych ogóreczków łyknie. Byle nie piła bez zagrychy ;)

      Usuń
  3. Odkrycie tego bloga i czytanie Cię - fantastyczne i bezcenne :)
    Bardzo, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, a ja muszę nadrobić zaległości i odkryć Twojego bloga! Pozdrawiam!

      Usuń
  4. To co odkryte to oswojone :)
    Babcie pilnuj, bo z babciami jak z dziećmi nieraz.
    A Młoda wie co dobre - moze ogórki domowej roboty jeszcze - to by oznaczało dobry przepis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były najzwyklejsze ogórce z biedronki... Smaczne, ale bez szału...
      Ma dziecko smaki, nie ma co ;)

      Usuń
  5. przypomniałaś mi młodszego.... pierwszą całą noc bez piciu, sisiu, buzi przespał przed 3 urodzinami.. podczas gdy Starszy od 3 miesiąca całe noce spał..

    i też chce Wigilię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest do przeżycia, a zaskoczenia bywają miłe.

      Mi czas leci i szybko i wolno, jakby zupełnie dziwnie, bo jednocześnie przecieka między palcami i dłuży się...

      Usuń
  6. Wigilia <3 Jedzenie, zapach barszczu, czerwone wino <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu rodzinnym tradycyjnie ani barszczu nie było, ani innych potraw - tylko jedna - karp w porach (i zupa rybna z tegoż karpia) podane to oczywiście z ziemniakami - bardziej obiad niż wieczerza, a do tego wino musujące (tzw. "szampan" do popicia). No i ciasto, Sałatki, bigosy i tak dalej dopiero w Pierwsze Święto. Dopiero Mężu chciał innej wigilii, takiej bardziej typowej. Ale i tak dziko zmieniamy tradycje przystosowując do siebie i naszego życia.

      Usuń
  7. Prawdziwy odkrywca z Ciebie. ;) :) A święta faktycznie już bardzo blisko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech się cieszy Krzysztof Kolumb, że nie urodziłam się przed nim!

      Usuń
  8. Lubię takie wpisy:)

    Zaciekawiła mnie Twoja tradycja wigilijna! Nie słyszałam nigdy o tak skromnym stole. Oj, zasiadlabym z Tobą do tych porów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę przeszkód, aby kiedyś spotkać się na rybę w porach (ja osobiście preferuję tilapię) niekoniecznie w Wigilię... Ale któż wie, jak ułożą się ludzkie losy, może i kiedyś nawet w Wigilię los nas zetknie. Nigdy nie mówię nigdy...

      Usuń
  9. Tak właśnie wstaję ostatnio ciągle o tej 3 nad ranem i faktycznie - zasnąć potem już niepodobna.

    OdpowiedzUsuń