czwartek, 11 grudnia 2014

urodzinowe niespodzianki

Wspominałam już, że przy Mikołajkach sięgnęło mi się kilka prezentów - także niespodziewanych od Mamy, a także od Teściów z okazji urodzin. W same urodziny jednak (aż dwa dni starsza jestem niż lat osiemnaście jedenasty raz) dostałam dwa drobiazgi, które totalnie mnie zaskoczyły.
Kwiatek od Męża, który myślałam, że poprzestanie na świątecznych kebabach.
 Piękny!

Pamiątkowa tablica z masy solnej, z najaktualniejszym rozmiarem łapek i nóżek od Chrześniaka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz