czwartek, 8 stycznia 2015

o muzyce ciąg dalszy, tym razem fascynującej

Pewnie wszyscy już o nich wiedzą, wszyscy słuchali po sto razy... Ale my odkryliśmy ich dopiero w te święta. Tym razem troszkę poważniej, ale bardzo wesoło i radośnie.

Znane, lubiane, a w tej aranżacji jeszcze lepsze:

Jedyne wykonanie tego utworu akceptowane przez mojego Męża (bo sama piosenka doprowadza go do pasji szewskiej):

Pieśń (chyba religijna) o bardzo ciekawym przesłaniu, a słucha się pięknie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz