środa, 7 stycznia 2015

Ylvis, czyli coś co ostatnio rozśmiesza nas do łez

Do tego "zespołu" czy też może bardziej "kabaretu" wracamy już któryś raz... Przesłuchasz ich piosenki - wydaje się ok - różnorodne, ale dobrze wykonane. Wsłuchasz się (wczytasz) w słowa - wiesz dlaczego tak bardzo nas rozbrajają.
Oto moja ulubiona ich piosenka:



Coś z mojej "branży":

Najbardziej znany przebój tej grupy:

Dobre, nawet bardzo dobre:

Ulubiony utwór Męża mego:

No i to skandynawskie, norweskie coś... Uwodzi ten kraj, uwodzi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz