piątek, 13 lutego 2015

13 piątek katarzyny i zakochana matematyka

Dziś właściwie moje imieniny (data wybrana przez rodziców), chociaż większość życzeń odbieram w listopadzie.
Nie boję się dziś pecha - bo jakby to było - we własne imieniny?

A może Marysia już dziś się zdecyduje wyjść na świat?

Ma jeszcze czas - dopiero 37 tygodni i 6 dni.

Jutro Walentynki i dokładnie koniec 38 tygodnia. Taka zakochana matematyka...

18 komentarzy:

  1. W walentynki- och to by była romantyczka mała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy byłam spóźniona na Lekarski Egzamin Państwowy taksówkarz, który pędził tam ze mną wróżył mi rozwiązanie właśnie w Walentynki - dlaczego? - bo to jego urodziny :)

      Usuń
    2. Zatem Kasiu, rodzisz jutro ;D

      Usuń
  2. Kasieńko, wszystkiego dobrego :* Malutka jeszcze wytrzyma troszkę. Trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrzymała i zamierza się trzymać jeszcze chwilę... Buziaki!

      Usuń
  3. No to faktycznie tuż, tuż.... Trzymam kciuki, magiczne chwile przed Wami :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja z okazji imienin życzę spełnienia marzeń,:))))

    Trzymam kciuki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie ciekawie ;) moja koleżankami też kasia z 13 lutego a do tego jeszcze urodziny w ten dzień ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znałam Adama urodzonego 24 grudnia... 3 święta w jednym!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Na razie dobrych, nowych wieści brak...

      Usuń
  7. Kasiu, spóźnione uściski. :)

    OdpowiedzUsuń