poniedziałek, 4 maja 2015

wczoraj był dobry dzień

Dobry dzień był wczoraj, bo widzieliśmy się ze wszystkimi, z którymi mieliśmy się widzieć.

Pospacerowaliśmy nie mało.

Byliśmy razem.

Mamysia skończyła dwa miesiące i pierwszy raz spacerowała na dworze w chuście.

Gdyby tak jeszcze można było Babcię odwiedzić, ale nie cmentarzu...

Jednak powoli, mimo smutku minionego i obaw zmieszanych ze strachem o przyszłość - powoli dużymi łykami kosztujemy życia. Ku słońcu patrzymy odważniej.

2 komentarze:

  1. i niech odwagi Wam przybywa, i słońca i wszystkiego co naj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie mogę się doczekać takich spacerów, w naszym przypadku we trójkę ;)

    OdpowiedzUsuń