wtorek, 27 października 2015

DZIEŃ nr 1

Pozazdrościłam MAMUSZCE i także postanowiłam przez sto kolejnych dni spisywać, przeżywać i cieszyć się zwykłymi rzeczami.

Zaczynam więc!

1. Rano pomyślnie załatwiłam  zaległą sprawę pozytywnie, a po drodze widziałam jak nad rzeką mgła rodzi się w blasku słońca. Jak "Duch co unosi się nad wodami" w Księdze Rodzaju.

2. Wciąż pamiętam dzisiejszy sen, dobry sen.

3. Mimo różnych rzeczy milo spędzam czas z Dziećmi swoimi.

4. Dzwoniła Ciocia A., uwielbiam dziewczynę!

6 komentarzy:

  1. To sztuka znajdować pozytywy każdego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pragnę uprawiać tą sztukę, a nawet więcej - rozwijać się w tym kierunku.

      Usuń
  2. tak, znależć w zwykłym dniu perełki to sztuka doccenienia chwil....

    :D a ja wczoraj cieszyłam sie jesienią i tym, ze mam córkę- mam z kim wariować :) To jest małyświrek , ach, cudo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z moją starszą oglądam "usterkę", obie mamy frajdę. Dzieci są super.

      Usuń
  3. No dobra, z rana, przy dziecku w łóżku znalazłam chwilę by nadrobić zaległości :) szkoda, że już nie numerujesz, ale najważniejsze by mieć nawyk widzenia szczęścia dla siebie, dla własnej potrzeby i szczęścia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęścia można mieć maksymalnie tyle ile się chce... Tak sobie pomyślałam, że może od nowego roku zacznę numerować, ale potem doszło do mnie, że od nowego roku to z czasem będzie u mnie bardzo licho... Zobaczymy, pożyjemy.

      Usuń