wtorek, 24 listopada 2015

czapa dla Chrześniaka

Jeszcze tylko komin do kompletu. Jeszcze tylko czapki dla rodziców w/w Dziecka, jeszcze dwa swetetki, chusta, skarpetki i parę drobiazgów i kończę z tym nałogiem.

EDIT
Sama w to nie wierzę.  Po kryjomu i po odrobinie pewnie zawsze będę coś dziergać.  Czas? Ja nigdy nie mam na nic czasu.


2 komentarze:

  1. Ja tak kradne czas na ksiazki. Zawsze te pare stron sie przeczyta.
    Czapka piekna. Masz reke, no i cierpliwosc. Chociaz pewnie dziergając mozna fajnie psychicznie odpocząć:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, koi nerwy i nie zawiera alkoholu!

      Usuń