czwartek, 26 listopada 2015

instrukcja



6 komentarzy:

  1. Myślę, że zarejestruje się po zakończeniu karmienia piersią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rejestracja nie równa się od razu byciu dawcą aktywnym. Pół roku po porodzie i tak jest się "zblokowanym" w systemie.
      Obojętnie kiedy, bardzo zachęcam do tego.
      Mały koszt dla dawcy, duży zysk dla chorego - tak to widzę - po ludzku się opłaca. I to nie chodzi tylko o Mamę Mojego Męża (dawca prawdopodobnie już jest! :) :) :) ), ale o chorych wszystkich. Tak myślę teraz gdy mamy taką chorobę tak blisko, tak myślałam kilka lat temu, kiedy nic jej nie zapowiadało. Zapisana od wielu lat czekam na wiadomość, że jestem potrzebna. Dobre to uczucie, że będąc tam w bazie robię co mogę, żeby pomaga, choć tylko czekam.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Asiu, działaj! Znasz mnie trochę i wiesz, że nie namawiałabym nikogo do złego. Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości - pisz ;).

      Usuń
  3. A ja wiem, że nie mogę z powodu leków, jakie biorę. Ale mam nadzieję, że trochę pomogę, bo w mojej najnowszej powieści poruszam problem dawstwa i odpowiedzialności wszystkich tych, którzy zgłaszają się jako dawcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Aniu! Przeczytam na pewno. (Choć nie wiem kiedy, na razie tylko kolekcjonuje Twoje książki, a przeczytałam jedną tylko, Złodziejka leży obok mojego łóżka - czyt. kanapy - i czeka na wieczór kiedy będę dłużej przypomną niż dziecię moje młodsze.)
      Przeszczepy szpiku to ważny temat, czym więcej o nim się mówi tym więcej ludzi choć pomyśli, każdy dawca może być tym jedynym. A swoją drogą to rzeczywiście odpowiedzialność. Dać nadzieję i ją zabrać - straszne okrucieństwo. Dlatego choć namawiam do zapisania się, to uważam, że decyzja musi być świadoma i przemyślana, nic na siłę.

      Usuń