wtorek, 15 grudnia 2015

nie wygląda pani na lekarza

Od kiedy pracuję w przychodni szokuję bardzo sąsiadów. Szok to jest właściwe słowo, na uczucie, które maluje się na ich twarzy, gdy po raz pierwszy wchodzą do mnie do gabinetu.
-Nie wiedziałem, że pani tu pracuje - mówią usta.
-Nie wygląda pani na lekarza - mówią oczy, ale przyglądając się mi w fartuchu jednak chyba uspokojone trochę, są w stanie w to uwierzyć.

Rok temu, gdy czekałam pod laboratorium w czasie "robienia krzywej cukrowej" w ciąży, wysłuchałam wykładu jednej pani, który sprowadzał się do zdania:
-Lepiej urodzić w siódmym miesiącu niż w ósmym, każdy lekarz to pani powie.
Do tej chwili rozmawiałam z nią jak babka z babką, ale ona weszła w taki niby to naukowy, inteligencki ton traktując mnie z "łaskawą pobłażliwością" (bo jak mówić do kogoś w starym płaszczu, nieumalowanej kobiety, w rozdeptanych butach, nie mądrym wyrazie twarzy - jak to bywa u ludzi z dużymi migdałkami - zupełnie bez ułożonej fryzury, zaczytanej w kryminale), nie mogłam odmówić sobie przyjemności i stwierdzić:
-To bardzo ciekawe co pani mówi. Tak się składa, że jestem lekarzem i wcale tak nie uważam i tego pani nie powiem. Rozumiem, że powtarza pani obiegową opinię, ale może zna pani jej uzasadnienie, jestem bardzo ciekawa właśnie zawodowo jaki miałby być tego powód.
Oczywiście mówiąc to dokładnie wypowiadałam słowa, patrzałam na nią prosto (pilnując, żeby moje zezowate chwilami oko, nie zrobiło mi brzydkiego kawału).
Tłumaczyła coś o kuzynce, o jej lekarzu, o chorym dziecku. Zgodnie ze swoją wiedzą wyjaśniłam jej, że w jakimś konkretnym przypadku wcześniejsze zakończenie ciąży może być wyjściem optymalnym, ale w większości przypadków jednak tak nie jest, bo różnica pomiędzy urodzeniem po 28 tygodniu a po 32 jest kolosalna.

Wyraz jej twarzy zachowam w pamięci jako jedno z piękniejszych zjawisk. Zbita z tropu na całego.

Nie wyglądam na lekarza, czyli kim "na oko" jestem?

Kurą domową bez perspektyw, a może ekspedientką, maszynistą, astronautą, księdzem?

No cóż, zamiast zrobić staranny manicure wolę poczytać Medycynę Praktyczną, taka już jestem. Pozory mylą, warto brać to pod uwagę...

2 komentarze: