środa, 16 grudnia 2015

tęskniąc




Święta były, są i będą.
Te pierwsze bez Babci.
To ta dziewczynka, poważna, w okularach,  z lalą. Taka podobna do niej nasza Marysia.
Na zdjęciu z Tatą i Siostrą.
To były Ich pierwsze święta bez Jej Mamy.
To były straszne czasy, ale i wielkie uczucia.
Miłość jak w książkach, On sam i dwoje dzieci.
Po ukochanej żonie, na zdjęciu z dziećmi przy jej grobie napisał "Najpiękniejsze miejsce na świecie, przy tej, którą kochałem bardziej niż siebie".
 


Na meblościance to i inne zdjęcia, w naszej codzienności Oni, którzy zdaje się gdzieś poszli, ale zawsze są blisko. Dalej nie wierzą i zawracam w ostatniej chwili przed Kamienicą.

Zostaje tylko miłość - niewymierna i wielokierunkowa.

1 komentarz:

  1. Anieliczko...
    Przytulam, bo słowami nie umiem nic wyrazić.

    OdpowiedzUsuń