czwartek, 5 maja 2016

pierwsze


Pierwsze kwiaty od pacjentki.
Grzeją serce, rozpadają umysł... Dają wiarę, że to wszystko ma jakiś sens.

Nie tylko praca,  ale i wszystko inne.

W ostatnią niedzielę kwietnia zmarła Mama Mojego Męża.

Po ponad roku walki z chorobą.

Ona tak lubiła storczyki...

Sens?

Czasem musi wystarczyć wiara...

(Proszę nie komentować tego postu.)

1 komentarz:

  1. Sens jest. Zawsze.
    Przykro mi z powodu Mamy Męża.

    OdpowiedzUsuń