niedziela, 17 lipca 2016

5 rocznica

Minęło 5 lat od momentu gdy obiecywaliśmy sobie miłość,  wierność, w kościele i przy świadkami.

I chociaż rocznica bardzo skromna była, bo się nam dzieci rozsmarkały i nie było wyjście do restauracji,  ani grilla na naszej działce, to był dobry, rodzinny dzień.

Wiele powodów mamy do radości, dwa prawdziwie przeogromne, najważniejsze na świecie.

Zwyklego, spokojnego życia w tych niepewnych czasach oraz zdrowia, szczególnie dla naszych dzieci - tego życzylismy sobie wzajemnie.

Wspaniały facet jest ten Mój Mąż, tak przy okazji nadmieniam. Nie wiem tylko co takiego złego w życiu zrobił, że ma taką wuedźmę jak ja.

Wiedźmy to kobieta, która wie.

Ja wiem.


środa, 13 lipca 2016

nieanielicowe, zielone cosie

Jak rasowa blogerka wychylam się z okna kuchni,  żeby uwiecznić balkon, nie zważając na wszelkie ryzyko...
W naszej okolicy wczoraj młoda dziewczyna wypadła z okna, nie żyje, i to akurat nie jest śmieszne.
Mój balkon jest.


Soczysta bazylia.

Kwitnące oregano. 

projekt DDM

Ostatnio mam nawrót choroby z ciąży z Marysią, mało śpię i mam niespokojne ręce.  Czymś muszą być zajęte... Stąd ta wielka szydełkowa aktywność.
Kto rozwinie skrót?

kwitnienie

Wczoraj były 3 pąki,  a dziś to




sobota, 9 lipca 2016

na cuda oczekiwanie

Słowa to mało,  są radości i tęsknoty nie do opisania. 
Współodczuwając, radośnie z szydelkiem :)