środa, 13 lipca 2016

nieanielicowe, zielone cosie

Jak rasowa blogerka wychylam się z okna kuchni,  żeby uwiecznić balkon, nie zważając na wszelkie ryzyko...
W naszej okolicy wczoraj młoda dziewczyna wypadła z okna, nie żyje, i to akurat nie jest śmieszne.
Mój balkon jest.


Soczysta bazylia.

Kwitnące oregano. 

1 komentarz:

  1. Na pierwszym zdjęciu chyba tunbergia. Też mam. :)

    OdpowiedzUsuń