poniedziałek, 23 stycznia 2017

szklanki

Szklanek i dzieci w domu nigdy nie za wiele. Przy stole zawsze jest miejsce na dodatkową jedną, dwie, względnie osiem osób.
Dziecko przynosi do domu chleb, tam gdzie chleb się łamie jest Pan, gdzie jest Pan nie ma głodu.

By tylko On nie zapomniał o nas, by chronił i bronił przed wojną i chorobą. Wszystko inne w dobre sami możemy zmienić.

Chciwy, kto skarby chce tylko dla siebie, traci dwa razy, bo to co najwazniejsze gdy dzielisz to mnożysz.

Wbrew czasom i tak zwanemu rozsądkowi, to co dobre i naturalne, tego szukam.
Dzieciom dać mniej to więcej, za dużo je psuje.

Banalnie do życia bardziej czasu potrzeba niż pieniędzy.

Wczoraj przebierałam pieluszki. Oddałam koleżance. Jej szczęście jest moim. Oczekiwanie i troski także z kimś innym współodczuwam.

Życie jest nieskończenie piękne, choć nie proste.

Nadzieję mam.

Wierzę.

Kocham!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz