wtorek, 18 kwietnia 2017

takie jak kiedyś

Nasza pierwsza Wielkanoc jako małżeństwa była szalona -Mężu skończył skręcać kuchnie w sobotę wieczorem, do północy sprzataliśmy kartony, odkurzaliśmy. Sąsiedzi wracali z mszy paschalnej gdy szykowaliśmy się spać.
W poniedziałek wieljanocny odeszła Babcia Męża mego. Byłam w ciąży z Halą.
Minęło 5 lat.
Sprzatanie kończyliśmy o północy z soboty na niedzielę, z dwójlą dzieci żyjemy po swojemu dalej. Dużo los zabrał. Bezsprzecznie jednak, Ci, którzy kochają są blisko.

Gdy się miłość dzieli to się mnoży.

Zmienia się wszystko, a jednak wciąż jest tak samo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz