piątek, 30 czerwca 2017

wiatry, burze, deszcze

Jeszcze nie dawno nie rozumiałam, gdy Babcia bała się, że wiatr zerwie dach kamienicy. Dziś sama niespokojna się robie, przy tej dziwnej pogodzie. Nie wiem czego się boję, bo cóż może zrobić nam wiatr? W najgorszym razie rozwali budkę na narzędzia. Szkoda by było, ale to nie życiowa tragedia.
Po prostu boję się, obawiam o tak zwaną przyszłość, o szczęście tak kruche jak ludzkie życia. Przebudzam się nad ranem i słucham wycia wiatru. Okropne. Okropne.

Głupia! Ciesz się chwilą póki trwa.




1 komentarz:

  1. Strach napędza i paraliżuje czasem. Ja akurat lubię burzę. Gdy pioruny "robią zdjęcia" :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń